List Ani

Groziłaby nam pustynia,
gdybyśmy nie tworzyli oaz. św. Jan Paweł II

Witam Cię Iwonko.

Chyba gdyby nie Viola (para prowadząca), która się pierwsza odezwała to bym się nie odezwała. Bo zawsze coś, zawsze człowiek zabiegany, oglądam, przeglądam tą płytę z rekolekcji i zbieram się, żeby do Was napisać. Dobrze, że tak się stało, widocznie tak miało być. Wiesz co, tak naprawdę to nie wiedziałam co mam tej Violi napisać bo było tego aż tak dużo. Zaczęłam od początku i prosiłam Ducha Świętego, aby prowadził moje myśli.

Od lipcowych rekolekcji w Koszalinie w naszym małżeństwie, w domu i w otoczeniu całkowita rewolucja. Zaczęliśmy od remontu naszej sypialni, zrobiliśmy ołtarzyk z obrazem „JEZU, UFAM TOBIE”, bo od tego się wszystko zaczęło . Zmieniliśmy okna i jeszcze zrobiliśmy remont pokoju naszych córek, nie wiedzieliśmy skąd brały się na to pieniądze.

Od lipca jesteśmy innymi ludźmi. Olek mówi, że ma poprzestawiane klepki, myśli inaczej, postępuje inaczej, dba o mnie i dzieci. Teraz mogę na niego liczyć. Powtarza zawsze „Aniu ja myślę inaczej, jestem innym człowiekiem”. Każdego dnia oddaje życie w ręce naszego Pana, kiedy ja upadam podaje mi rękę i podnosimy się z dołka. Cały czas praktykujemy modlitwę rodzinną, małżeńską, osobistą i dialog małżeński. Od razu wyczuwam kiedy z Olkiem źle się dzieje.

Mamy wspaniały krąg i opiekuna ks.Marcina. Możesz mi nie wierzyć ale wszyscy zauważyli naszą zmianę. Nawet naszemu proboszczowi powiedziałam, że gdyby nie te rekolekcje i działanie Pana Boga w naszym małżeństwie, nie bylibyśmy już razem. Mam wrażenie jakbym żyła z innym człowiekiem, jakbym wyszła za mąż po raz drugi i w końcu jestem szczęśliwa. Głosimy codziennie dobrą nowinę wśród znajomych i w zakładach pracy. Wiem, że Pan tego od nas wymaga , on dał nam to za darmo, jesteśmy Mu to winni i głosimy, że teraz też mimo, że nie chodzi po ziemi dalej czyni cuda.

Zawdzięczamy to wszystko ludziom, którzy tam byli. Tobie Iwonko, że miałaś rozpoznanie odnośnie krucjaty Olka i ,że podpisał ją już w Koszalinie. Teraz by tego nie zrobił, było mu ciężko /z tą krucjatą/ bo na początku wielu ludzi twierdziło, że wstąpiliśmy do sekty, były docinki co do naszego małżeństwa i rekolekcji. Naprawdę nie jest łatwo ale to nie ma znaczenia Byliśmy na dwóch weselach gdzie mąż nie pił alkoholu, to były najpiękniejsze imprezy w naszym życiu!

Olek zrezygnował z pracy jako kelner (z zawodu jest kelnerem i budowlańcem) i założył własną firmę budowlaną, tak bardzo chciałabym, żeby mu się udało, bo początki nigdy nie są łatwe. Dziękujemy też ks.Tomaszowi , zawsze i wszędzie o nim mówimy, że nie spotkaliśmy jeszcze takiego kapłana z tak wielkim darem od Pana Boga, który swoją postawą, kazaniami ,i nie tylko, przyczynił się do przemiany naszego małżeństwa. Bóg mu to wynagrodzi jeśli nie tu na ziemi to na pewno w niebie.

Iwonko będziemy pamiętali o Twoim zdrówku w modlitwie. Pan dokona cudu, zobaczysz. A jeżeli chodzi o świadectwo, jeżeli twierdzisz, że to jest świadectwo, dobre świadectwo to piszcie gdzie chcecie. Niech wszyscy się dowiedzą, że łaska naszego Pana jest wielka i ciągle trwa!

Ania i Olek Bystrek

Może zainteresuje Cię również...

Bal Wszystkich Świętych w Szczecinku

24 X 2026
Bal Wszystkich Świętych organizowany przez DK - Rejon Szczecinek Zobacz!

Powakacyjny Dzień Wspólnoty Rejonu Szczecinek

18 X 2026
"POKÓJ MÓJ DAJĘ WAM" (J 14,27) - słowa te przyświecały naszemu pierwszemu w tym roku formacyjnym Dniu Wspólnoty Zobacz!

Powakacyjny Dzień Wspólnoty Rejonu Koszalin

22 X 2026
Rejonowe spotkanie rodzin z Domowego Kościoła Zobacz!

Pielgrzymka Ruchu Światło-Życie

16 X 2026
Koniecznie przyjeżdżajcie! Zobacz!

Znajdź na naszej stronie

✖   anuluj

Zapisz się na newsletter


  ✖
🔔
Nie przegap ważnych informacji od Oazy Włącz powiadomienia, aby wiedzieć o organizowanych rekolekcjach itd.