POWOŁANI DO MISJI
Dziś, 7 września 2025 roku, wspólnota Domowego Kościoła z rejonu Wałcz–Jastrowie zgromadziła się na uroczystym rozpoczęciu nowego roku formacyjnego.
Centralnym punktem była Eucharystia, której przewodniczyli bracia Piotr i Marek oraz ksiądz Andrzej. To właśnie on w homilii postawił przed nami pytanie, które będzie towarzyszyć nam przez cały rok:
Bóg na pierwszym miejscu
Homilia ks. Andrzeja stała się mocnym wezwaniem: „Czy kochasz Pana Boga i stawiasz Go na pierwszym miejscu?” Podkreślał, że prawdziwa miłość do współmałżonka i rodziny zaczyna się od miłości do Boga. Jezus w Ewangelii zachęca nas, by „usiąść i obliczyć” – zastanowić się, czy mamy wszystko, by odpowiedzieć na Jego wezwanie. To zaproszenie do ułożenia własnego planu duchowego, w którym nie zabraknie modlitwy, odpoczynku i sumienności. Wskazał również na konieczność przekazywania wiary dzieciom i dawania świadectwa w świecie – to nasza codzienna misja.
Przykładem dla młodych i dorosłych stał się św. Carlo Acutis, który w prosty sposób pokazał, że stawianie Boga na pierwszym miejscu nadaje sens każdej decyzji – nawet tej o ograniczeniu gier komputerowych.
To właśnie relikwie tego niezwykłego młodego człowieka, od dziś świętego Carla Acutisa mogliśmy pod koniec mszy z szacunkiem uczcić pocałunkiem.
Światło świec i światło świadectw
Na zakończenie Mszy para rejonowa, Asia i Artur, wręczyli nowym parom animatorskim świece – symbol gotowości do misji i trwania w wierze przez cały rok.
Świadectwa – głosy serc
Po Eucharystii mogliśmy wysłuchać poruszających świadectw:
Asia i Artur
Podzielili się doświadczeniem rekolekcji ewangelizacyjnych w Rzymie:
„Najważniejsze jest służyć. Służyć innym i w Domowym Kościele. Dobrze być w tych miejscach świętych, wśród naszych męczenników, aby uświadomić sobie siłę naszej wiary.”
Agnieszka i Marek
Po sześciu latach oczekiwania wyjechali na rekolekcje:
„Przez te kilka lat Pan Bóg przygotowywał nas na to doświadczenie. Rekolekcje były jak szyte na miarę – każdy, kto tam był, rozumiał nas doskonale. Hasło domu rekolekcyjnego brzmiało: »Jesteście u siebie«. I rzeczywiście tak się czuliśmy – bezpieczni, zaopiekowani, otwarci na innych. Bóg ma niesamowity plan: kiedy czegoś nam odmawia, przygotowuje coś większego.”
Agnieszka i Krzysztof
Opowiedzieli o prowadzeniu rekolekcji w Ostrowcu:
„Nasza droga z oazą zaczęła się od diakonii oaz rekolekcyjnych. Chcieliśmy służyć – ja się cieszyłem, a Aga była przerażona” – wspomina Krzysztof.
„Nie mogliśmy znaleźć miejsca na nasze rekolekcje. Wtedy pomyślałam: już wiem, co czuła Maryja w Betlejem, gdy nie było dla nich miejsca w gospodzie” – dodaje Agnieszka.
„Maryja nas prowadziła. Przez całe rekolekcje czuliśmy Jej obecność, a odwiedziny Piety Skrzatuskiej w czasie peregrynacji były potwierdzeniem, że to Ona czuwała nad wszystkim. Każda rodzina, którą przyprowadziliśmy, mogła zawierzyć swoje życie Jezusowi. To o to Maryi chodziło…”
Młodzież i wdzięczność
Niezwykłym znakiem nadziei była obecność młodzieży, która z radością i entuzjazmem służyła wspólnocie podczas naszych rekolekcji dodał Krzysztof. Ich świadectwo dało dorosłym wiele siły i umocniło wiarę w dobro. Jak ktoś pięknie podsumował:
„Wdzięczność jest zapłatą ubogiego.”
Podsumowanie
Brat Marek w zakończeniu podkreślił wagę wspólnej drogi małżeństw w kręgach Domowego Kościoła:
„Formacja całoroczna przygotowuje nas do rekolekcji, które z kolei wzmacniają i prowadzą dalej. Dbajmy o to, co podstawowe i korzystajmy z darów, które są nam dane. Budujmy swoje powołanie i wychodźmy ku misji, bo każdy oddech wspólnoty jest krokiem ku wzrastaniu w Bogu.”
Jesteśmy gotowi na Nowy Rok formacyjny.
Chwała Panu.
K. Przybylska-Romańska