W konferencji kapłan dotykał serca tematu, czyli samego pojęcia kim jest człowiek. Mówił jak jest ono rozumiane przez chrześcijan, jak przez filozofów i jak bardzo mija się z tym co mówi dzisiejszy świat. Podjął temat wielokrotnie poruszany przez Księdza Blachnickiego - osoba istnieje w pełni tylko wtedy, kiedy posiada siebie w dawaniu siebie. Sens i cel swego istnienia można odkryć tylko w relacji osobowej, w byciu dla...
Dokonuje się to w trzech wymiarach - do siebie, do drugiego człowieka i do Boga.
Podczas pracy w grupach, pochyleni nad przygotowanymi tekstami rozmawialiśmy o obrazie człowieka, który z nich się wyłania i konfrontowaliśmy go z obrazem człowieka promowanego w środkach społecznego przekazu.
Zastanawialiśmy się nad przyczyną różnic.
Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga to:
osoba wolna, zdolna do miłości,
osoba rozumna/myśląca, zdolna do dokonywania wyborów,
to osoba określona, czyli mająca swoją tożsamość, cechy, powołanie - to mężczyzna i kobieta. Człowiek ma niezbywalną godność, nieśmiertelną duszę i cel istnienia, którym jest wieczność. Stworzony do głębokich relacji i odpowiedzialny.
Dzisiejszy przekaz natomiast ukazuje nam człowieka jako osobę, której podstawowym zadaniem jest samorealizacja, zaspokajanie własnych potrzeb i konsumpcjonizm. Człowiek może być kim chce, przez co pozbawiony zostaje swojej tożsamości i przynależności.
Żyje tym, co jest dzisiaj, nie docenia tego co posiada, nie musi okazywać wdzięczności, bo wszystko mu się należy. Rodzina przestała być autorytetem, a na kształtowanie osoby mają wpływ środki masowego przekazu, środowisko i różne ideologie.
Przyczyn rozbieżności między obrazem człowieka wyłaniającego się z rozważanych tekstów i tego kreowanego we współczesnym świecie można upatrywać się w wielu miejscach, jak: kryzys rodziny, brak poczucia bezpieczeństwa, kryzys wartości, dobrobyt, brak odczucia braku, szybkie tempo życia i wiele innych.
Jednak u źródła leży tak naprawdę kreowanie przez świat zdeformowanego obrazu człowieka, przez co zatraca on siebie samego i swoją godność. Człowiek krążący wokół własnej orbity, wokół siebie samego, nie jest w stanie dostrzec głębi swego istnienia, która realizuje się poprzez bezinteresowny dar z siebie dla drugiego.
Tekst: Agnieszka Ciesielska